• Wpisów:95
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis:157 dni temu
  • Licznik odwiedzin:6 887 / 1728 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tak tak kolejna przepłakana noc, i kolejne godziny które upłynęły na wgapianiu się w jego zdjęcie ... jednym słowem gorzej być nie może ... brak sił na cokolwiek ...
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Tak, dawno nie pisałam , ale ostatnie dni to był jakiś jeden wielki młyn , ale przetrwałam , nie wiem jak ale przetrwałam, gdyby tylko nie to cholerne uczucie smutku , które pojawia się za każdym razem jak patrzę na jego zdjęcie, gdy w radiu usłyszę jedną z tych wakacyjnych piosenek, które tak bardzo przypominają tamten czas, te wszystkie ciepłe wieczory te nieśmiałe uśmiechy, tą pierwszą rozmowę w sumie o duperelach , i nawet to, że udało mi się zdać biochemię nie cieszy, a jedyną rzeczą o której teraz marzę jest choć jeden jedyny raz ubrać jego bluzę a co do wagi lepiej nie mówić , zero efektów ;/;/



By the way zaczęłam prawko więc uważajcie na drogach w najbliższym czasie ;D
 

 
#fat
A waga dalej stoi ;/;/
wyglądam jak jedna wielka kulka ;/
od dziś zero jedzenia i jeszcze więcej ćwiczeń
  • awatar ★the story of my death★: To nie tak dziala : ) jesli nie bedziesz jadl/-a to tylko wzrosnie ci apetyt. Radze ci cwiczyc rano i wieczorem. Jedz 5 posilkow dziennie. O stalych porach. Pij zielona herbate : ) jedz duzo blonnika. On syci i wspomaga przemiane materi ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
#sad #cry
Jakoś tak dziwnie smutno, źle ... nie umiem już trzymać głowy wysoko, nie umiem się śmiać , choć wiem,że muszę dać radę , że muszę być twarda i nie dawać po sobie poznać , że coś jest nie tak .... I need a little rest and I need a little love
 

 
PEDAGOGIKA ZDANA ! uff teraz mały trening i odpoczynek ...
 

 
Miałaś być twarda miałaś nie płakać co z Tobą jest? no właśnie co ze mną jest? co ze mną jest , że nie potrafię wyłączyć uczuć , a jednocześnie nie potrafię ich pokazać , nie potrafię powiedzieć tego co tak na prawdę czuje , tylko duszę to w sobie ...


Czekam czekam i czekam ... choć wiem , że nie ma to najmniejszego sensu , kolejna nie przespana noc kolejne milion myśli w głowie, w sumie nic dziwnego , że nie ma szans skoro jestem jaka jestem ale może już nie długo !!!

#fat # ugly
Od dziś przechodzimy na dietę !!!
 

 
It's a new dayyy ..
taaa nowy dzień z socjologią i pedagogiką i tysiącami myśli w głowie ... dlaczego nie da się ich tak po prostu wyłączyć, odciąć , nic nie czuć
? Naprawdę się staram , naprawdę chce żeby nie ruszały mnie zdjęcia na Fb ani piosenki które tak bardzo przypominają , i dlaczego nie mogę ? dlaczego za każdym razem kiedy świeci się zielona lampka czatu mam nadzieję , że napiszę , choć wiem , że nawet na dobrą sprawę z Nim nie byłam to było tylko kilka pięknych wspomnień , uśmiechów i looków w oczy nic poza tym , żadnych nadziei, oczywiście poza tymi których sama sobie narobiłam po kilku chwilach spędzonych razem więc wniosek hmmm jestem pojebana !


Cel na dziś i jutro ? ... ogarnąć socjologie i pedagogikę, zdać i chwilę odpocząć ...
 

 
Czy nie lepiej byłoby po prostu hmm zniknąć ? odizolować się ? Przez ostatnie dni upewniłam się , że psuje wszystko czegokolwiek się dotknę i przynoszę pecha wszystkim , z którymi się tylko poznam , mimo to wierze, że kiedyś przyjdzie dzień, przyjdzie taki moment ,że się coś odmieni, że będzie lepiej bo ja to mówią wiara i nadzieja umiera ostatnia, tylko na ile tej nadziei mi jeszcze starczy ? ile jeszcze razy będę w stanie się podnieść i dalej iść nie zmieniając siebie choć wiem , że tak byłoby o wiele prościej , ile razy natne się jeszcze jeśli chodzi o chłopaków i będę miała ciągle wiarę w to, że jeszcze spotkam tego właściwego ? nie wiem ... Może ja po prostu nie nadaję się do kontaktów z ludźmi może powinnam rzeczywiście być sama nie sprawiać nikomu problemów i cierpienia , dać ludziom spokojnie normalnie szczęśliwie żyć ? ...



By the way mam najlepszą współlokatorkę na świecie , nawet cisza nie przeszkadza bo wiem , że zawsze mogę na nią liczyć i to jest moja największa nagroda ...
 

 
Dlaczego ... no dlaczego nie umiem zacząć żyć ? dlaczego w głowie mam tylko jedno ? Dlaczego nawet jeśli jakikolwiek chłopak się odezwie , przysiądzie nie umiem po prostu wyluzować zapomnieć i z Nim gadać tylko odpycham go na wszelkie możliwe sposoby bo w głowie jest tylko jeden ? i to o ironio poznany na wakacjach z którym tak na dobrą sprawę nie mam kontaktu ... Po prostu jestem nie przystosowana do dzisiejszego życia ....
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Sesja sesja i po sesji ;D ... teraz czas na odpoczynek i naukę do poprawek a od dziś weekend pełen wrażeń czyli ... zwiedzam podkarpacie ;p
 

 
i znów będą walentynki , a potem znów przyjdzie maj i znów pojawią się zakochane pary , chodzące po ulicach , trzymające się za rękę , całujące się , nie mające litości dla tych którzy są samotni.
A ja znów będę chodzić z słuchawkami na uszach , siadać na ławce , przypatrywać się im i myśleć jakie to piękne , i jak pięknie byłoby choć przez chwile móc doznać czegoś takiego ...



by the way ...
nie dawno koleżanka napisała mi sms'a z prośbą o to abym wreszcie zrobiła coś dla Sb , żebym wreszcie podniosła głowę do góry , a właściwie , że Ona mi ją podniesie, jeśli tylko dam sobie pomóc ... tylko, że ja chyba nie umiem, nie umiem dać sobie pomóc i chyba już nie umiem trzymać głowy w górze ...




,,And I've been waiting for this time to come around, But baby running after you is like chasing the clouds"... unfortunatelly so true
 

 
,,Tak mocno się starałem
I tak daleko zaszedłem
Ale ostatecznie
To nawet nie ma znaczenia
Musiałem upaść
By stracić to wszystko
Ale w końcu
To nawet nie ma znaczenia"

tak chodzi chodzi za mną piosenka i ten tekst niestety świetnie pasuje ... ostatnio mam wrażenie , żee ten refren perfekcyjnie mnie opisuje
 

 
A gdyby tak ... ? a może byłoby innaczej ? ... te pytania ciągle się gdzieś plączą po głowie ... może gdyby się bardziej postarać ? może gdybym nie miała tak wygórowanych oczekiwań i moich zasad i podłego charakteru jak niektórzy twierdzą ... może wtedy wyglądałoby to wszystko zupełnie odwrotnie , tylko pytanie czy na prawdę byłoby to moje życie , czy nie wkładałabym maski kogoś kim tak naprawdę nie jestem , tylko po to żeby nie być sama, i czy wgl to się opłaca....
 

 
Bo trudność z wyrażaniem uczuć chyba nie mija ... po prostu to tak już jest ... może dlatego, że nie chce zawracać głowy innym swoją osobą ? To nie jest tak ze zlewam ja zwyczajnie nie umiem... zawsze radziłam sb sama i chyba nawet nie lubię prosić o pomoc ... mam wokół wspaniałych ludzi i skupiam się na tym żeby Oni byli szczęśliwi chce im pomóc najlepiej jak umiem , tylko czemu co jakiś czas mam takie uczucie , że tak naprawdę zawodzę ? Że co kolwiek zrobię jest bez znaczenia ? ...



Teraz tylko przeżyć 3 kolosy i poprawkę i git ...
bo przecież zawsze jest jakieś wyjście wystarczy tylko je znaleźć ...
 

 
Jedno głupie marzenie, jedno, żeby przez jeden dzień być dla Niego tak ważną jak On jest dla mnie ... dobrze, że za marzenia się nie płaci bo chyba bym zbankrutowała... szkoda, że nie mają one w większości przypadków nic wspólnego z rzeczywistością ...


Swoją drogą to dziwne ... spotkać kogoś tak podobnego go Sb i w sumie przez przypadek nawet cisza nie przeszkadza ... dla takich przyjaciół warto być sobą ... warto wierzyć bo są jeszcze dobrzy ludzie # roommate # univerity ...
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych